Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elbląg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elbląg. Pokaż wszystkie posty
Słowiański Tour 2010 - dzień 22

2/04/2011

Słowiański Tour 2010 - dzień 22

>>>

[more]

Etap 21


24 lipiec 2010, sobota


Pieniężno - Stogi




(Pieniężno - Braniewo - Frombork - Tolkmicko - Elbląg - Malbork - Stogi)


127 km



 


Kolejny dzień walki z nawałnicami. Jedziemy niemal nieustannie w deszczu, bo szkoda czasu na przeczekiwanie. Frombork i Tolkmicko, miasta turystyczne nad Zalewem Wiślanym, pozbawione zupełnie plaż - sitowie rośnie. Ponownie (jak przed rokiem) w Elblągu. Starówka nadal robi wrażenie. Mnóstwo knajpek. Malbork - przepiękny. I trafiliśmy akurat na  o b l ę ż e n i e  turystów spowodowane wieczorną inscenizacją  o b l ę ż e n i a  zamku. Wszędzie kramiki ze smakowitościami i gadżetami z epoki. Szkoda, że nie możemy zrobić tutaj dnia przerwy, żeby wszystko na spokojnie pooglądać.


Nocleg: w stodole na sianie.




 


BARBAKAN Z XIV W. (FROMBORK)




 


BAZYLIKA ARCHIKATEDRALNA Z XIV W. (FROMBORK)




 


NA MOŚCIE W MALBORKU



 


MALBORK




 


OSADA NA NOGACIE




Polish Border Tour 2009 - Dzień 9

9/27/2009

Polish Border Tour 2009 - Dzień 9

Dzień 9 wyprawy - etap 9 jazdy

[more]

Etap 9

5 lipiec 2009, niedziela


Kąty Rybackie - Orneta


(Kąty Rybackie - Krynica Morska - Piaski - Krynica Morska - Kąty Rybackie - Nowy Dwór Gdański - Elbląg - Pasłęk - Godkowo - Orneta)


155 km



 


Kurcze, nawet nie wiedziałem, że śpię 100 m od morza. Poranna kąpiel w uśpionych falach to coś cudownego, zwłaszcza że nikogo nie ma prócz mnie.


 Dzisiaj jadę do końca Mierzei Wiślanej. Tuż przed jej końcem, przed Piaskami, zbaczam w prawo za potrzebą i moim oczom ukazuje się niebiański widok ze skarpy na Zalew Wiślany i leżący 10 km naprzeciwko Frombork.


 Piaski - miejscowość turystyczna na końcu świata. Cisza, spokój. Z jednej strony Zatoka Gdańska, z drugiej Zalew Wiślany. Rowery wodne, łódki i cała masa gorących wędzonych rybek dosłownie co krok.


 Wracam tą samą drogą całą mierzeją i odbijam na Elbląg. Rynek robi na mnie co najmniej takie wrażenie jak gdański.


 Za Elblągiem w Pasłęku skręcam na Ornetę i ku mojemu zdziwieniu jestem w "górach". Zjazd, podjazd, zjazd, podjazd, i tak do samej Ornety, malutkiego obrazkowego miasteczka, gdzie odpoczywam w małym pensjonaciku, chyba jedynym w tym rejonie.


 


MIERZEJA WIŚLANA


 


 


ZALEW WIŚLANY



 

Copyright © Blaru wyprawy