Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blałystok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Blałystok. Pokaż wszystkie posty
Słowiański Tour 2010 - dzień 16

1/09/2011

Słowiański Tour 2010 - dzień 16

>>>

[more]

Dzień 16


Etap 16


18 lipiec 2010, niedziela


Proniewicze - Mońki




(Proniewicze - Juchnowiec - Białystok - Dobrzyniewo - Knyszyn - Mońki)


95 km





 


Do godziny piętnastej mordercze upały. Zwiedzanie Białegostoku. Na deptaku fontanny z wężów strażackich podłączonych do hydrantów, w których pluska się kto żyw.


[youtube https://www.youtube.com/watch?v=7SJvlls0ydc&w=560&h=315]


Później długo oczekiwana przez nas zmiana pogody, jednak na taką, jakiej się nie spodziewaliśmy. Nad nami przeszło tornado, a niebo przybrało "kosmiczny" wygląd. Chowamy się w kamienicy w Knyszynie.


Nocleg: w mieszkaniu u Agaty, kuzynki Emila, w Mońkach.


 


BIAŁYSTOCZEK










 


W DRODZE DO MONIEK ATAKOWAŁO NAS  TORNADO




Polish Border Tour 2009 - Dzień 14

10/16/2009

Polish Border Tour 2009 - Dzień 14

Dzień 14 wyprawy - etap 14 jazdy

[more]

Etap 14

10 lipiec 2009, piątek


Studzianki - Dubicze Cerkiewne


(Studzianki - Dąbrówki - Wasilków - Białystok - Grabówka - Michałowo - Narewka - Hajnówka - Dubicze Cerkiewne


140 km



 


Nie wyspałem się dziś w nocy, właściwie to oka nie zmrużyłem. Wszystko to przez moich współlokatorów, czyli myszki, które hasały po sianku.


 Ale nic, jedziem dalij... Zwiedzam Białystok, niestety cały rozkopany i trudny w przeprawie nawet na rowerze. Wrażenie robi na mnie okazały renesansowy Kościół Farny i Pałac Branickich z parkiem.


 Teraz 50 km jazdy przez puszczę bez żadnej wsi na drodze. Monotonnie, ale przyjemnie, jak minimalistyczny jazz. Czuć klimat srogości boru.


 Zaczyna się Podlasie, okolice Białowieży, tereny zamieszkałe przez wyznawców prawosławia. Niemal w każdej wsi jest cerkiew. Naprawdę totalnie zauroczyłem się cerkwiami, ich magicznym kształtem. Szczególnie piękne są te z ciemnego drewna i te soczysto-błekitne.


 I to właśnie w takiej prawosławnej wsi będę dziś spędzał noc. W całej wiosce żyją zaledwie trzy rodziny rzymsko-katolickie, a reszta to innowiercy. Miejscowość nazywa się Dubicze Cerkiewne. Nocuję w jedynym pokoiku dla gości za gospodą. W niedzielę ma być odpust, ma przyjechać głowa kościoła prawosławnego! Szkoda, że mnie już tu nie będzie. Zawsze chciałem zobaczyć takie nabożeństwo, a co dopiero odpustowe.


 Mieszkańcy mówią bardzo przyjemną gwarą, taką miękką, jakby dziecinną, milutką, z białoruskim nalotem. Ludzie są tu mili (czego nie mogę powiedzieć o Mazurach, ale może akurat tak mi się swego czasu trafiło...).


  


BIAŁOSTOCKA KATEDRA


 




 


CERKIEW PRAWOSŁAWNA W HAJNÓWCE


 


 


CERKIEW W DUBICZACH CERKIEWNYCH



 

Copyright © Blaru wyprawy